Aktywność społeczna firmy Łysoń
Plakat akcji społecznej Nie ma lipy

Akcja „Nie ma lipy!”

Nasza firma włączyła się w akcję pt. „Nie ma lipy” organizowaną przez Górnołużyckie Stowarzyszenie Pszczelarzy w Zgorzelcu przy wsparciu Wydawnictwa „Pasieka”. Celem jest zachęcenie do nasadzeń tych pożytecznych drzew oraz zwrócenie uwagi, że nie warto wycinać tych lip, które są zdrowe, a dostarczają pokarmu pszczołom i innym owadom zapylającym. Jak mówią organizatorzy, pomysł na kampanię wynikał z zapytań klientów o miód lipowy – najpopularniejszy w Polsce, kojarzony przez konsumentów ze smakiem z dzieciństwa. Jeśli każdy z nas wsadzi choć jedno drzewo, to skala nasadzeń będzie ogromna. Mimo że lipy rosną długo, to i tak warto podejmować działania tego typu już teraz. W 2017 i 2018 roku Górnołużyckie Stowarzyszenie Pszczelarzy wykonało w ramach akcji „Nie ma lipy!” nasadzeń ponad 650 szt. szczepionych lip na terenie byłego województwa jeleniogórskiego. „Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że to mała liczba, z drugiej jest to krok do przodu. Teraz przyszła pora na następny etap – uświadomienie klientom, że miód powstaje z nektaru, a ten pochodzi z roślin miododajnych. Lipa jest natomiast symbolem, który ma trafiać do wyobraźni, gdyż jest jednym z pożytków pszczelich nierolniczych. Przyjmujemy więc na siebie odpowiedzialność za dostępność miodu lipowego w przyszłości oraz uniknięcie luki pożytkowej w lecie” - powiedział Emil Szymański, prezes Górnołużyckiego Stowarzyszenia Pszczelarzy. W ramach akcji „Nie ma lipy” powstał plakat, który był dołączony do nr 2/2019 „Pasieki”. Do akcji dołączyły firmy: Polskie Stowarzyszenie Centrów Ogrodniczych, Zrzeszenie Miejsko-Gminnego Koła Pszczelarzy w Mirsku, Sudecki Klub Pszczelarza w Wałbrzychu, Ekolas, Szkółka krzewów Eryk Stus, Śląski Związek Pszczelarzy w Katowicach, Wydawnictwo Press-Forum, Allepszczoła, Stanpol, Centrum Pszczelarskie Wilde, Prokit, ProBiotics, PPHU Nektar, Hurtmot, Apitec, Łysoń Sp. z o.o. oraz nasze Przedsiębiorstwo i Apilandia. Akcję można było zainicjować dzięki przekazaniu 1% podatku, który otrzymało Górnołużyckie Stowarzyszenie Pszczelarzy w Zgorzelcu. Redakcja „Pasieki” przyjęła na siebie trud opracowania graficznego, pozyskania sponsorów i kolportażu plakatów. Uważamy, że warto wspierać aktywność tak pożyteczną dla pszczół miodnych oraz pozostałych owadów i środowiska.

Dzieci w Apilandii

Apilandia

To interaktywne centrum pszczelarskie znajdujące się w klimatycznych podziemiach siedziby naszej firmy. Pomysłodawczynią tego projektu jest Barbara Łysoń, żona Tomasza Łysonia, również od lat zaangażowana w sprawy pszczół. Centrum edukacyjne składa się z 5 pomieszczeń: Pierwsze z nich jest poświęcone rajdowi w obronie pszczół, który odbył się w 2017 r. Jeden z fiatów 126p biorących udział w rajdzie współtworzy wystawę. Znajduje się tam również telewizor z czasów PRL wraz z interaktywną mapą trasy przejazdu. W drugim pomieszczeniu Apilandii znajdują się ule, gdzie odwiedzający mają możliwość wykonania przeglądu rodzin pszczelich. Po wysunięciu interaktywnej ramki z ula, na ekranie wyświetlają się informacje o organizmie pszczoły, zapylaniu, roli robotnic w ulu, wykonywanych przez nie pracach oraz wiele innych. W zależności od pory roku w ulu panują różne temperatury. Dlatego w Apilandii przygotowaliśmy urządzenia pozwalające odwiedzającemu na empiryczne porównanie temperatur panujących w środowisku pszczelim. W trzecim pomieszczeniu można zobaczyć obrazowo przedstawiony sposób produkcji sprzętu pszczelarskiego powstającego w firmie Łysoń: miodarek, ubrań pszczelarskich, uli. Najmłodsi mogą ubrać postaci w strój pszczelarza w grze interaktywnej. Możliwe jest także odwirowanie miodu z plastrów. W pomieszczeniu znajduje się również wielki podkurzacz a po naciśnięciu miecha, z wnętrza wydobywa się dym! Wystawa zabiera nas również w podróż sentymentalną, obrazującą jak długą drogę przeszła rodzina Łysoniów, by stworzyć firmę produkującą najwięcej świetnego sprzętu pszczelarskiego w Polsce. W ostatnim pomieszczeniu znajduje się wiertarka, na której zostały wykonane pierwsze formy do uli przez Mariana Łysonia oraz jego wnuka, Tomasza. W Apilandii można również zobaczyć proces pozyskiwania wosku pszczelego i przetwarzania go na węzę, jak również produkcję świec. Pamiętajmy o tym, aby propagować pszczelarstwo wśród najmłodszych, a ponieważ najlepiej uczyć się przez zabawę i obserwację, zabranie najmłodszych do centrum edukacyjnego Apilandia, znajdującego się w siedzibie naszej firmy to doskonały pomysł. Serdecznie zapraszamy!

Zdjęcie z Krakowskiego Miodobrania

Krakowskie Miodobranie

Od ćwierć wieku corocznie we wrześniu organizowane jest Krakowskie Miodobranie. Jak sama nazwa wskazuje, wydarzenie odbywa się w Krakowie (od kilkunastu lat na Placu Wolnica) i organizowane jest przez Zrzeszenie Pszczelarzy Krakowskich. Służy ono nie tylko wymianie doświadczeń między pszczelarzami, rozeznaniu w gustach konsumentów, lecz również stanowi interesującą imprezę edukacyjną i kulturalno-rozrywkową. Corocznie na pamiątkę wydarzenia sadzone jest drzewo miododajne, które dostarcza pożytku miejskim pszczołom, cieszy oczy mieszkańców oraz przypomina o tym, że warto sadzić rośliny miododajne. Odbywają się różnego rodzaju konkursy i ciekawe występy artystyczne. Warto przyjechać do Krakowa w tym czasie, zwłaszcza jeśli jest się miłośnikiem miodu i pszczół. Wykorzystując dużą frekwencję w szczytnym celu, krakowscy pszczelarze jako stały punkt programu wpisali „krwiobranie”. Ten żart językowy, nawiązujący do miodobrania, ma zachęcić jak najwięcej osób do oddania krwi. Na pszczelarzy czeka dodatkowa nagroda. Nasza firma corocznie, od pierwszego „krwiobrania” funduje miodarkę, która w drodze losowania trafia do jednego z pszczelarzy oddających krew. Mamy nadzieję, że zachęci to niezdecydowanych do odwiedzenia krwiobusa. Nigdy nie wiadomo kto z nas lub naszych bliskich będzie potrzebował takiej pomocy. Niezależnie od nagród warto pomagać, tym bardziej że podczas eventu można to zrobić „przy okazji”, bez dodatkowych dojazdów i poświęcania dodatkowego czasu. Jeśli jednak się wahasz lub boisz, a jesteś pszczelarzem, to może wizja wygrania miodarki Cię przekona? Zapraszamy na kolejne Krakowskie Miodobranie w imieniu organizatorów.

Warsztaty w pasiece Skrzydlaci Przyjaciele

Współpraca z pasieką Skrzydlaci Przyjaciele

W Śląskim Ogrodzie Botanicznym w Mikołowie stworzono ogólnodostępną pasiekę edukacyjną Skrzydlaci Przyjaciele. Pomysłodawcami i inicjatorami całego przedsięwzięcia są Agnieszka i Łukasz Przybyłowie. Jako mieszkańcy Śląska nie mogli wybrać lepszej lokalizacji – ogród botaniczny jest idealnym miejscem do życia dla pszczół z uwagi na bogactwo roślinności. Poza tym, w pasiece prowadzone są warsztaty edukacyjne i pokazowe przeglądy rodzin pszczelich. Przyjmowane są zorganizowane wycieczki i taka lokalizacja zapewnia dobrą infrastrukturę oraz bezproblemowy dojazd. Pomysł pasieki edukacyjnej zrodził się w 2015 roku. Źródłem finansowania tego projektu była zbiórka pieniędzy za pośrednictwem portalu Polakpotrafi.pl. Już na etapie planów spotkał się ze sporym zainteresowaniem i dobrymi opiniami internautów. Nasza firma również od początku go wspierała i nadal angażujemy się w różnego rodzaju eventy organizowane u Skrzydlatych Przyjaciół. Projekt zatacza coraz to szersze kręgi: „Od roku 2017 nasza „pszczelarska rodzina” stale się powiększa. Przybywają kolejni wolontariusze, dzięki którym nasze działania są coraz bardziej profesjonalne, pomysłowe i dostępniejsze. Ponadto przybywa kolejnych uli i rodzin pszczelich. Stawiamy pasieki w kolejnych miastach, testując różne rozwiązania, sposoby gospodarowania i różne typy uli”. – czytamy na stronie internetowej projektu. To cieszy. Wiemy, że pomagając, inwestujemy w naszą wspólną pszczelarską przyszłość. Od początku widzieliśmy duży potencjał w tym projekcie i intuicja nas nie zawiodła. Doceniamy pracę i zaangażowanie Państwa Przybyłów. Być może spod ich skrzydeł wyfruną kolejne pokolenia pszczelarzy. Dawniej pszczelarskiego rzemiosła najczęściej uczono się od ojca czy dziadka. Teraz opiekunem pszczół można stać się bez pszczelarskich korzeni. Dostęp do wiedzy jest łatwiejszy, a praktyki (przynajmniej w części) można nauczyć się na warsztatach np. takich, jakie są prowadzone w pasiece Skrzydlaci Przyjaciele. Potrzebna jest determinacja, czas, samozaparcie i odnalezienie tej pasji w sobie. Tak jak to było w przypadku Agnieszki i Łukasza. Dają dobry przykład.

Zdjęcie z drugiego rajdu maluchami w obronie pszczół

II Rajd w obronie pszczół

Dwa lata później znów obudziła się w nas chęć wyruszenia w drogę i pokazania zaangażowania w sprawy pszczół. Zorganizowaliśmy kolejny rajd, tym razem po Polsce. 9 września 2017 roku rozpoczął się 7-dniowy rajd maluchami pod hasłem „Pszczoły przetrwają, gdy kwiaty zapylają” zorganizowany przez Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych wspólnie z Polskim Związkiem Pszczelarskim i Stowarzyszeniem Pszczelarzy Polskich Polanka przy znacznym wsparciu i zaangażowaniu naszej firmy. Trzynaście załóg pokonało 1680 km, wyruszając z Krakowa, a kończąc rajd w Koszalinie na XXXV Ogólnopolskich Dniach Pszczelarza. Wyprawa miała na celu zwrócenie uwagi na sprawy pszczelarstwa i trudną sytuację owadów zapylających. W sloganie rajdu zawarto kwintesencję podejmowanych działań oraz rozwiązanie jednego z problemów, z jakim muszą się zmierzać pszczoły i ich opiekunowie, czyli kurczącą się bazą pożytkową. Nasadzając drzewa, krzewy i kwiaty miododajne zapewniamy pszczołom niezbędny pokarm. Jest to transakcja wiązana, ponieważ dzięki zapyleniu kwiaty mogą wydać owoce i nasiona. Pszczoły są więc niezbędnym ogniwem w łańcuchu produkcji żywności dla nas oraz hodowanych przez nas zwierząt. Aby dać dobry przykład, uczestnicy posadzili 96 drzew i krzewów na trasie przejazdu oraz rozdawali nasiona łąk kwietnych. Przy okazji rozmów o pszczołach promowano również ideę pszczelarstwa miejskiego. Wzorem europejskich pasiek, w większych polskich miastach zaczęto hodować pszczoły, np. na dachach budynków, gdzie owady równie dobrze sobie radzą jak na wsi. Niektórzy twierdzą nawet, że miasto jest w stanie zapewnić pszczołom lepsze warunki, ponieważ miejskie pszczoły nie są narażone na kontakt ze środkami ochrony roślin stosowanymi na dużą skalę w rolnictwie oraz występuje tutaj wyższa temperatura ułatwiająca zimowlę. Uczestnicy rajdu maluchami nie mogli zatem pominąć tego punktu wyprawy i odwiedzili dwie pasieki usytuowane na dachu Centrum Obsługi Mieszkańca Urzędu Miasta Krakowa oraz na dachu Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Trasę przejazdu zaplanowano tak, aby odwiedzić ważne dla pszczelarzy miejsca, takie jak Kamianna, Stróże, Pszczela Wola, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski i wiele innych. Dla pszczół i promowania pszczelarstwa warto było pokonać każdy kilometr i każdą przeszkodę. Dzięki temu wiemy, że razem możemy więcej. Dziękujemy naszym przyjaciołom i partnerom za pomoc i zaangażowanie w realizacji nawet najbardziej szalonych pomysłów. Relację z rajdu możecie obejrzeć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=KaLdytL9xXA Zapewne nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa w sprawie ratowania pszczół i promowania pszczelarstwa. Śledźcie nasz fanpage i stronę internetową, aby być na bieżąco.

Zdjęcie z pierwszego rajdu maluchami w obronie pszczoł

I Rajd w obronie pszczół
„Miód kupujesz – pszczoły ratujesz”

W 2015 roku odbył się Rajd po Europie w ramach akcji „Miód kupujesz – pszczoły ratujesz”. Choć samą akcję propagującą miód i pszczelarstwo zorganizowało Wydawnictwo Pasieka we współpracy z Polskim Związkiem Pszczelarskim, to na pomysł rajdu i jego szaloną realizację zdecydowała się nasza firma. W ten sposób chcieliśmy wesprzeć kampanię i nadać jej dodatkowego rozgłosu. Tomasz Łysoń, właściciel firmy, jako miłośnik nie tylko pszczół, ale i motoryzacji, a zwłaszcza starych samochodów, miał okazję połączyć swoje pasje i wykorzystać je w szczytnym celu. Udało mu się przekonać do tego pomysłu przyjaciół i partnerów biznesowych i tak oto 10 fiacików, każdy z dwuosobową załogą, pokonało 4000 km po Polsce i Europie. Kampania „Miód kupujesz – pszczoły ratujesz” miała na celu uświadomienie społeczeństwu, że kupując miód lokalnie pośrednio ratujemy pszczoły, ponieważ to właśnie pszczelarz otacza je opieką. Więcej o akcji przeczytacie na stronie internetowej: miodkupujeszpszczolyratujesz.pl Możecie również obejrzeć nasz film o rajdzie: https://www.youtube.com/watch?v=A6X5yhTX6nc

Pasieka na dachu budynku

Miejskie pasieki

Nasza firma widzi ogromny potencjał w miejskich pasiekach. Stawianie uli w miastach – na dachach, tarasach budynków czy terenach zielonych uważamy za potrzebne i przyszłościowe. Dzisiejsze pszczoły, wyselekcjonowane w kierunku łagodności, nie stanowią zagrożenia, a odpowiednio prowadzone rodziny pszczele nie przeszkadzają mieszkańcom. Właściwie, mogą ich nawet nie zauważyć. W innych krajach europejskich czy w Stanach Zjednoczonych trend na hodowanie pszczół na terenach miejskich utrzymuje się od kilkudziesięciu lat. W Polsce w większości miast do niedawna utrzymywany był zakaz trzymania pszczół z obawy o użądlenia i rojenie. Teraz jednak jesteśmy świadkami zmian na lepsze. Zwiększa się świadomość społeczna i pszczoły w mieście przestają budzić niepokój. Wbrew niektórym opiniom, wcale nie brakuje im bazy pożytkowej (a i o tę można dodatkowo zadbać), za to potrafią przynieść sporo korzyści. Wiele firm światowych inwestuje w firmowe pasieki, aby wnieść swój wkład w ekologię oraz podnieść prestiż. Polskie przedsiębiorstwa również zaczynają widzieć w tym potencjał. Klienci firm, hoteli czy restauracji poczęstowani miodem pochodzącym z firmowej miejskiej pasieki doceniają ten gest. Miejski miód jest wolny od zanieczyszczeń, co potwierdziły profesjonalne badania, a jego smak często jest wyjątkowy i niepowtarzalny, ponieważ nektar, z którego jest wytwarzany, pochodzi z różnorodnych roślin, nie zawsze występujących na wsi.
Miejskie pszczelarstwo daje też możliwość opieki nad pszczołami i obserwacji tych niezwykłych owadów bez konieczności wyjeżdżania poza metropolie, co generuje dodatkowe koszty i stratę czasu na dojazd. Kontakt z pszczołami wycisza i dodaje radości życia. Jesteśmy przekonani, że hodowanie pszczół w miastach oraz powiązane z tym działania edukacyjne mają sens i warto w nie inwestować. Dlatego nasza firma została sponsorem i ambasadorem kilkunastu już pasiek miejskich.