Jak założyć pasiekę, cz. 6.

Mówi się, że ilu pszczelarzy, tyle sposobów gospodarki pasiecznej. Większość prac w pasiece jest uzależniona od przebiegu pogody i bazy pożytkowej (oraz wielu innych czynników, np. rasy czy linii pszczół), jednak można je ująć w pewien schemat postępowania – tak bardzo potrzebny w pierwszych sezonach po założeniu pasieki i dający poczucie bezpieczeństwa początkującemu pszczelarzowi.

Wiedza pszczelarska

Tak jak pisaliśmy we wcześniejszych wpisach dotyczących zakładania pasieki, najlepiej by było uczyć się praktyki od doświadczonego pszczelarza. Można też zapisać się na kurs pszczelarski. Nie każdy ma jednak taką możliwość i wtedy z pomocą przychodzi literatura branżowa oraz fora internetowe czy filmy instruktażowe. W tym przypadku trudności pojawiają się już na samym początku, aby ocenić, który film czy kanał na YouTube jest wartościowy. Dlatego warto sięgać w pierwszej kolejności po książki i czasopisma pszczelarskie, aby mieć przynajmniej minimum wiedzy, która została zweryfikowana przez doświadczonych pszczelarzy i redakcje. Pomocny jest też zdrowy rozsądek. Jeśli np. autor filmu zaleca leczenie pszczół środkami, które nie są przeznaczone dla tych owadów, to lepiej się na nim nie wzorować i nie powielać złych praktyk, które mogą prowadzić nawet do utraty pszczół.

Skoro dotarłeś już do szóstego odcinka cyklu, jak założyć pasiekę, to jesteś na dobrej drodze do zdobywania wiedzy o tym, jak opiekować się pszczołami. Na początku swojej pszczelarskiej drogi wiele osób wyobraża sobie, że wystarczy postawić ul, a pszczoły same sobie poradzą. Nic bardziej mylnego. Hodowla pszczół, to odpowiedzialne zadanie. Pszczoły wymagają nadzoru i opieki, czasem chorują, a nawet u tych najbardziej zadbanych regularnie należy zwalczać pasożyta Varroa destructor, który obecny jest w każdej pasiece. Więcej o chorobach pszczół przeczytacie w dalszych odcinkach cyklu o zakładaniu pasieki, a w tym wpisie skupimy się na gospodarce pasiecznej.

Jakie prace wykonywać w pasiece w poszczególnych miesiącach?

Styczeń – Pszczołom nie należy przeszkadzać, aby nie zakłócić im zimowli. Jeśli wszystkie zabiegi przed zimą wykonałeś prawidłowo, to możesz być spokojny. Jeśli zdarzy się jakaś nieprzewidywana sytuacja, np. silny wiatr lub wandal przewrócił ule, to należy jak najszybciej złożyć ul z powrotem (jest cień szansy, że rodzina przetrwa).

Czas zimowy można wykorzystać na sprawy porządkowe i organizacyjne, np.:
– zrobienie porządku w pracowni pasiecznej (warto przypisać stałe miejsce poszczególnym rzeczom, aby nie szukać ich w sezonie);
– policzenie i posegregowanie sprzętów pasiecznych, które będą przydatne już w marcu i kwietniu;
– ocenienie, czy czegoś nie brakuje i dokonanie niezbędnych zakupów, np. zapasowych dennic, ramek, węzy (nie warto odkładach tych zakupów na ostatnią chwilę – w sezonie czas oczekiwania na te produkty może być dłuższy);
– zaplanowanie wydatków, organizacja budżetu.

Luty – W cieplejszych latach może się zdarzyć, że pszczoły zaczną wylatywać z uli już w drugiej połowie lutego. Chociaż to jeszcze nie jest główny oblot wiosenny, to warto zachować czujność, aby na czas podjąć ważne zabiegi. Dobrym pomysłem na pewno będzie śledzenie prognozy pogody.
Nie wszystkie rodziny pszczele zareagują na wyższą temperaturę powietrza w ten sam sposób. Słabe rodziny, porażone nosemozą lub niepokojone w okresie zimy, mogą wykazać się chęcią jak najszybszego oblatywania. Rodziny silne i zdrowe oczekują spokojnie na całkowicie zadowalające warunki atmosferyczne.

W lutym w pasiece:
– jeśli miałoby dojść do pierwszego oblotu, warto obserwować to zdarzenie i mieć wgląd, ile rodzin przezimowało (należy wstrzymać się z zaglądaniem do wnętrza uli, aby nie wychłodzić gniazd, na to czas przyjdzie później);
– jeśli wiemy już, ile rodzin przezimowało, warto skorygować listę zakupów;
– to dobry moment na spotkania w kołach i stowarzyszeniach pszczelarskich, uczestniczenie w konferencjach;
– warto przypomnieć sobie najważniejsze informacje dot. hodowli pszczół, np. z prasy branżowej czy literatury.

Marzec – Można powiedzieć, że w tym miesiącu zaczyna się rzeczywista praca w pasiece. Rozkwitają pierwsze rośliny pyłko- i nektarodajne, a pszczoły wykonują pierwsze obloty wiosenne. Od tej pory, jeśli tylko warunki im na to pozwolą, rodziny pszczele będą się rozwijały dynamicznie.

Choć nie wszystkie rodziny rozpoczynają loty w tym samym momencie, to jednak większość rodzin będzie dokonywała oblotów mniej więcej w tym samym czasie. Warto wtedy zwrócić uwagę na wylotki uli i oznaczyć słabsze rodziny (mniejszy ruch na wylotkach).

Może się zdarzyć, że pszczoły będą się wypróżniać na ul i przednią jego ścianę. Może to świadczyć o chorobie – nosemozie.
Istnieje w takim przypadku ryzyko, że kał znajduje się też wewnątrz ula – na jego ścianach i ramkach. Takie plastry najlepiej w niedługim czasie wymienić.

Prace w pasiece w marcu:
– obserwacja rodzin i ocena ich stanu;
– czyszczenie dennic;
– stymulacja rozwoju, aby rodziny zdążyły dojść do siły na czas pierwszych pożytków towarowych, czyli takich, z których będzie można pozyskać miód. Pszczoły stymuluje się np. podając im ciasto.
– ważne jest także, aby pszczoły miały dostęp do naturalnego pyłku (to jednak zależy od bazy pożytkowej w okolicy i należało to ocenić wcześniej);
– niektórzy pszczelarze zalecają przestawianie korpusów, aby zachęcić matkę do czerwienia, a to z kolei wpływa na szybszy rozwój rodziny. Zabieg ten jest jednak ryzykowny, jeśli pogoda miałaby się załamać i np. miałoby przyjść ochłodzenie. Należy więc śledzić prognozy pogody;
wiosna to dobry moment na sadzenie drzew i krzewów miododajnych, można więc wzbogacić okolicę o nowe sadzonki.

Kwiecień – Prace nabierają tempa. Przyroda wybucha feerią barw, pszczoły uwijają się w ulu i na pożytkach.
W kwietniu warto jest kontynuować zabiegi zmierzające do uzyskania jak najsilniejszych rodzin pszczelich, aby udało się odwirować miód. W tym celu można kolejny raz zamienić korpusy miejscami. Słabszym rodzinom należy poszerzyć gniazda, dokładając ramki z suszem lub węzą. Nowe ramki należy wstawiać między ostatnią ramkę z czerwiem a ramkę z pierzgą (nie dzielić czerwiu).

Pozostałe prace w kwietniu w pasiece:
– wyrównanie siły rodzin pszczelich (zabieg ten polega na przeniesieniu ramek z czerwiem krytym z rodzin silnych do tych słabszych);
– dokładanie nadstawek, aby pszczoły miały miejsce do gromadzenia miodu;
– warto jeszcze przed miodobraniem sprawdzić, czy miodarka jest sprawna i niczego na pewno nie brakuje;
– warto wcześniej zamówić słoiki, nakrętki i etykiety na miód.

Maj – To czas, kiedy sezon jest w pełni. Pogoda jest czasem kapryśna, a jeśli rodziny pszczele są silne, to istnieje ryzyko ich wyrojenia. O tym, jak szczegółowo zapobiegać nastrojowi rojowemu przeczytacie w literaturze. Tutaj wypunktujemy tylko, pod jakimi hasłami szukać informacji.

Nastrojowi rojowemu można zapobiec poprzez:
– dbanie o odpowiednio dużą kubaturę ula;
– dokładanie plastrów z węzą, aby pszczoły miały zajęcie (odbudowa plastrów, karmienie czerwiu), ale uwaga – w odpowiednim momencie należy wykonać tzw. odkład, bo rodzina będzie zbyt silna;
– wycinanie mateczników rojowych to często polecany sposób w literaturze, aby zapobiec nastrojowi rojowemu. Jednak kiedy są już mateczniki, to znaczy, że nastrój rojowy jest już bardzo zaawansowany i może być trudny do opanowania. Rodzina, która wpadła w nastrój rojowy musi zostać osłabiona, np. poprzez wykonanie odkładu. Samo ścinanie mateczników nic nie da.

Maj to też czas pierwszego miodobrania. O tym, jak wykonać miodobranie, napiszemy w kolejnym odcinku cyklu.

Czerwiec – To miesiąc, w którym aura sprzyja pszczołom. Nie ma już ryzyka nawrotu mrozów. To jednak nadal czas, kiedy rodziny pszczele mogą być bardzo silne i możliwe, że będą chciały się roić. Należy więc zachować czujność, podobnie jak w maju.

Co możesz zaobserwować w pasiece w czerwcu:
– tzw. brody. Jeśli jest za gorąco pszczoły wylegają i zwisają przed wylotkiem. Oznacza to, że jest im za gorąco i próbują „przewietrzyć” ul. Problem ten bardzo łatwo rozwiązać – wystarczy usunąć wkładkę dennicową (zostawić dennicę osiatkowaną);
– pszczoły nadal noszą nakrop, czyli nektar, z którego po odparowaniu powstanie miód. Należy zadbać, aby pszczoły miały miejsce do jego składowania (dostawiać kolejne plastry, korpusy);
– być może uda się wykonać kolejne miodobranie :-).

Lipiec – To praca na wolniejszych obrotach. Pogoda nadal sprzyja, ale pszczoły nie powinny już mieć tak mocnej chęci do rojenia. Jeśli baza pożytkowa i siła rodzin na to pozwala, być może uda się pozyskać kolejny miód. Czasem w okolicy pasieki występują większe skupiska mszyc, dostarczające spadzi i może się zdarzyć, że zamiast nektaru pszczoły przyniosą do ula właśnie spadź (ma ciemną barwę i specyficzny zapach).

Lipiec w pasiece to:
– dobry moment na wymianę matek pszczelich
– o ile nie planujemy pozyskiwania kolejnego miodu, to warto zająć się zwalczaniem warrozy (pasożyta Varroa destructor, który obecny jest w każdej pasiece), np. poprzez odymianie Apiwarolem lub stosując inne lecznice produkty weterynaryjne (chorobom pszczół miodnych i zwalczaniu warrozy zostaną poświęcone odrębne wpisy).

Sierpień – To czas odpoczynku, o ile nie korzystamy z późnych pożytków (a początkujący pszczelarze raczej nie wywożą pszczół na nawłoć lub wrzos). Teraz należy się skupić na przygotowaniu rodzin do zimowli i zwalczaniu pasożyta Varroa destructor.

Prawidłowe przygotowanie pszczół do zimowli jest bardzo ważne i od niego zależą wyniki produkcyjne w następnym sezonie. Dlatego wielu pszczelarzy mówi, że sezon pasieczny rozpoczyna się właśnie w sierpniu.

W sierpniu w pasiece:
– wykonujemy główny przegląd jesienny (powinien być wykonany sprawnie i szybko, aby nie prowokować rabunków w pasiece);
– wycofujemy wszystkie zbyt stare (ciemne) plastry;
– do zimowli powinny iść pszczoły młode, dobrze odżywione;
– należy podkarmiać rodziny na zimę (na rynku są dostępne różne pasze, o karmieniu pszczół pisaliśmy tutaj.

Wrzesień – Dzień się skraca, a pożytków o tej porze brakuje. Pszczoły zazdrośnie strzegą swych zapasów, może pojawić się u nich agresja (choć obecnie wiele linii hodowlanych jest selekcjonowanych w kierunku łagodności).

Jeśli pasieka korzystała z pożytku nawłociowego lub wrzosowego, to w tym miesiącu odbywa się ostatnie miodobranie.
W południowej części kraju może wystąpić spadź i bardzo ważne jest, aby odebrać jak najwięcej ramek z tym miodem, ponieważ na spadzi pszczoły źle zimują. W przypadku pożytku nektarowego z ula wyjmuje się tylko te ramki, na których nie ma czerwiu.

Ponadto we wrześniu:
– łączy się słabe rodziny, aby miały większą szansę na przetrwanie zimy;
– dostosowuje się wielkość gniazda do rodziny;
– pszczołom podaje się pokarm – najlepiej zrobić to szybko, aby robotnice „zalały” gniazdo i ograniczyły matkę w czerwieniu (pszczoły wygryzione z wrześniowych jaj i tak nie przetrwają zimy (nie zdążą się do niej przygotować), a ten czerw niepotrzebnie absorbuje siłę rodziny);
– po karmieniu zimowym należy kontrolnie odymić pszczoły w celu sprawdzenia stopnia porażenia rodziny Varroa destructor. Jeśli wykaże inwazję pasożyta, to należy zająć się leczeniem rodzin. To bardzo ważne, aby pszczoły do zimowli wchodziły zdrowe. Inaczej mogą nie przetrwać zimy.

Październik – Pracy bezpośrednio przy pszczołach jest niewiele. Należy jednak zachować czujność – kontrolować stan zapasów i zdrowotność rodzin. Czasem zdarzają się jesienne rabunki. Jesień to dobry moment, aby zadbać o kolejne nasadzenia roślin miododajnych.

Ponadto w październiku w pasiece:
– ponownie podkarmiany rodziny, jeśli to konieczne (w przypadku ciepłej pogody, jeśli matka nadal czerwiła);
– zabezpieczamy ule przed podmuchami wiatru i szkodnikami, np. myszami;
– mniej pracy w pasiece umożliwia przeznaczenie czasu np. na sprzedaż miodu.

Listopad – O tej porze nie zagląda się już to uli. To początek zimowli pszczół i nie należy im przeszkadzać. Pogoda też najczęściej nie zachęca do pracy na zewnątrz. Jest jednak kilka prac, które można wykonać pod dachem.

Prace w pasiece w listopadzie:
– przetapianie i klarowanie wosku;
– porządki w pracowni pasiecznej;
– okresowe kontrole pasieczyska (czy np. któryś ul nie został przewrócony itp.);
– podsumowanie minionego okresu i wyciągnięcie wniosków;
– uzupełnianie wiedzy.

Źródła:
M. Piątek, Porady pasieczne Michała Piątka, Bee & Honey Sp. z o.o., 2016
https://sklep.pasieka24.pl/gospodarka-pasieczna/3390-ksiazka-porady-pasieczne-michala-piatka-k1500-9788394751609.html
K. Furso, Porady pasieczne, Bee & Honey Sp. z o.o., 2013
https://sklep.pasieka24.pl/gospodarka-pasieczna/1852-ksiazka-porady-pasieczne-furso-k86-9788393487547.html
S. Trzybiński, Wielki poradnik pasieczny, Bee & Honey Sp. z o.o., 2016
https://sklep.pasieka24.pl/gospodarka-pasieczna/2847-wielki-poradnik-pasieczny-slawomir-trzybinski-k129-9788394054359.html